O czym rozmawiamy w tym odcinku
Adam Chrząstowski: najpierw ludzie, potem marmury. Jak nie zabić restauracji na starcie (i co z tego wynika dla marketingu)
Odcinek 004 mysite talks to rozmowa z Adamem Chrząstowskim – szefem kuchni i człowiekiem „wielu kapeluszy”, który łączy praktykę gastronomiczną z zarządzaniem, szkoleniami i projektami w Polsce oraz za granicą (m.in. dwa lata w Szanghaju). To nie jest odcinek o „ładnych talerzach”. To odcinek o tym, jak restauracja działa jako organizm: od produktu i procesów, przez ludzi, po realia lokalizacji i marketing.
Jeśli prowadzisz lokal, ta rozmowa pomoże Ci uporządkować myślenie: co jest fundamentem, co jest dodatkiem, a gdzie najczęściej „ucieka kasa” jeszcze zanim na sali pojawi się pierwszy gość.
Moment, w którym „kliknęło”: Szwajcaria, gwiazdka Michelin i lekcja organizacji
Adam opowiada o doświadczeniu, które wielu restauratorów zna z własnej historii: zobaczył gastronomię działającą na wysokim poziomie i zrozumiał, że to jest system, a nie magia. Trafił w Szwajcarii do restauracji z gwiazdką Michelin i zobaczył inny świat: pracę na produkcie, zakupy, przygotowanie, serwis i status kucharza.
Ważny szczegół: to nie była tylko kwestia „smaku”. To była kwestia organizacji. Uporządkowane procesy sprawiają, że jakość jest powtarzalna. A powtarzalność jest tym, co buduje markę.
Gastronomia jako „soczewka”: dlaczego w tym biznesie wszystko widać mocniej
Adam mówi też o tym, że gastronomia wyostrza problemy: ludzkie, procesowe, finansowe. To „soczewka”, w której szybko widać kombinatorstwo, brak standardów albo słabe przywództwo. I to jest brutalne, ale jednocześnie uczciwe: jeśli coś nie działa, rynek pokaże to szybko.
Lekcja z Chin: trening, standardy i wdrożenie zespołu
Dwa lata w Szanghaju dały Adamowi ważny wniosek: nie ma zespołu bez treningu. Gotowanie to praca zespołowa, a nowa osoba – nawet doświadczona – musi przejść weryfikację i dopasowanie do konkretnego modelu pracy.
Ta lekcja jest dziś szczególnie ważna, bo rynek jest szybki, rotacja ludzi jest większa, a „CV z ośmioma miejscami w dwa lata” przestało być rzadkością. Jeśli chcesz utrzymać jakość, musisz mieć proces wdrożenia.
Otwarta kuchnia: standardy, kultura pracy i marketing w jednym
W rozmowie pojawia się też temat otwartej kuchni. Adam mówi, że to narzędzie, które wymusza czystość, kulturę komunikacji i lepszą organizację.
I tu jest bardzo praktyczny wniosek marketingowy: jeśli gotujesz rzetelnie, to nie masz nic do ukrycia – możesz się tym chwalić. Otwarta kuchnia jest jednocześnie operacją i komunikacją.
3 najczęstsze błędy przy otwieraniu lokalu (które kosztują najwięcej)
Adam wymienia błędy, które wracają jak bumerang:
- inwestowanie najpierw w wystrój, a dopiero potem w ludzi (restauracja jest „piękna”, tylko nie ma komu jej prowadzić)
- brak zrozumienia, że kuchnia i serwis muszą „grać” – bo słaby serwis potrafi zepsuć świetną kuchnię i odwrotnie
- niedopasowanie konceptu do lokalizacji i realnego popytu (np. oyster bar na Krupówkach)
Te trzy punkty mają wspólny mianownik: brak chłodnej analizy przed startem. Zamiast „myślenia życzeniowego” potrzebujesz researchu, liczenia i testowania.
Martwe godziny: to nie zawsze wina kuchni ani marketingu
Wątek martwych godzin jest w tym odcinku bardzo mocny, bo Adam nie daje łatwej odpowiedzi. Mówi wprost: to często nie jest problem „marketing vs kuchnia”. To problem dopasowania modelu restauracji do miejsca.
Jeśli masz lokal w miejscu sezonowym (np. Mazury), to musisz zaplanować biznes pod sezon: albo działasz krótko i intensywnie, albo pracujesz poza sezonem w trybie „uśpienia” – krótsza karta, mniejsza załoga, inne cele. W obu przypadkach kluczowe są koszty stałe: czynsz, prąd, ogrzewanie.
Żeby nie podejmować decyzji na czuja, warto oprzeć się o twarde dane i proste narzędzia:
- Google Trends (sezonowość zapytań, trendowanie fraz)
- Google Business Profile (podstawa widoczności lokalnej)
A jeśli chcesz, żeby marketing i komunikacja nie były „projektem na wieczór”, tylko procesem, w którym zespół pracuje konsekwentnie (posty, kampanie, odpowiedzi na opinie, plan tygodnia), to właśnie tu sensownie wspiera mysite.ai.
Promocje, happy hour i lunch: najpierw diagnoza, potem dźwignia
Adam podkreśla, że nie ma uniwersalnego „w który dzień robić happy hour”. To zależy od otoczenia: czy masz biura, turystów, ruch weekendowy, czy lokal jest „po drodze”. Promocje mają sens dopiero wtedy, gdy wiesz, kto jest Twoim gościem i po co ma przyjść.
W praktyce to znaczy, że zanim odpalisz promocję, warto mieć ogarnięte podstawy pomiaru i prowadzenia kanałów:
- Meta Business Suite (planowanie i obsługa kanałów Meta)
- obsługa opinii w Google (bo opinie realnie wpływają na decyzje)
Social media i AI: przyszłość jest procesem, nie „sztuczką”
W szybkiej serii pytań Adam mówi wprost: każda restauracja powinna mieć social media. I równie jasno odpowiada na pytanie o AI:
Czy nowe technologie i sztuczna inteligencja w gastronomii to przyszłość? To jest przyszłość.
To dobrze spina się z codziennością restauratora: czasu jest za mało, a kanałów komunikacji coraz więcej. Dlatego narzędzia, które automatyzują powtarzalne rzeczy i pomagają trzymać regularność, przestają być „gadżetem”. Stają się przewagą.
Jeśli chcesz połączyć wnioski z tego odcinka z praktyką (plan postów, uporządkowanie tematów, konsekwentna praca na opiniach i komunikacji), sprawdź mysite.ai.
Co warto obejrzeć dalej
- Jeśli interesuje Cię marketing „od strony strategii i sprzedaży”, zobacz odcinek z Michałem Kowalskim.
- Jeśli chcesz wejść w liczby, KPI i twarde realia prowadzenia lokalu, dobrym uzupełnieniem będzie rozmowa z Jackiem Czauderną.
- Jeśli chcesz zobaczyć temat ego i rzemiosła z perspektywy kuchni, wróć do odcinka z Agatą Wojdą.
Więcej rozmów znajdziesz w mysite talks.



